Hej ten rozdział chciałam zadedykować Asia JOANNA
Rozeszliśmy się wszyscy do swoich pokoi przebrać się.Ja oczywiście nie wiedziałam co założyć,ale w Końcu zdecydowałam się na to.Jeszcze tylko makijaż i fryzura i już byłam gotowa.No ale Cullenów jeszcze nie było więc postanowiłam pójść po nich.Pierwszy pokój był Rosali i Emma powiedziałam im,że będę czekać na dole przy garażu,tak samo było z Alice i Jazzem chociaż,gdy ten mnie zobaczył nie powiem,że wyglądał na zdziwionego moim wyglądem,ale to dobrze niech wie,że nie jestem już tą samą Bellą co kiedyś.No i został mi ostatni pokój tu akurat było mi ciężko wejść,zapukałam,a gdy usłyszałam proszę weszłam i doznałam szoku.Na środku pokoju stał Edward i wyglądał bardzo pięknie,ale nie to mnie zaskoczyło.
W całym pokoju Edwarda było pełno zdjęć Belli moich zdjęć.
-Łał musisz ją kochać
-co?a tak strasznie,ale niestety nie mam z nią kontaktu
-dlaczego?coś się stało,jeżeli można wiedzieć -zobaczymy jak to jemu jest ciężko beze mnie.
-zostawiłem ją,powiedziałem,że jej już nie kocham -miałam Ochotę stąd uciec,ale na szczęście mam dobrze opanowana moją maskę na twarzy.
-a to nie jest prawda?
-nie - westchnął ciężko
-to dla czego to zrobiłeś?
-żeby ją chronić
-przed czym?
-przed innym wampirem,który pragnął zemsty na mnie
-a nie masz ochoty na skon taktowanie się z nią?
-eh nawet nie wiem czy ona jeszcze żyje minęło tyle czasu.Dobra jedziemy na te zakupy?
-ymm tak jasne chodźmy,no chyba,że nie jesteś jeszcze gotowy tak jak twoje rodzeństwo
Zaśmiał się i opowiedział:
-nie jestem chodźmy
Ruszyliśmy w stronę garażu i chwile poczekaliśmy na resztę w ciszy.Otworzyłam drzwi garażu a im normalnie,,szczeny opadły".Zaczęłam się śmiać
-nie widzieliście samochodów?
-takich nie -opowiedział mi Jazz
-dobra mniejsza z tym,na ile samochodów jedziemy?
-na dwa
-ok tylko jak jedziemy
-ty,ja,ed jedziemy jednym,a drugim Alice,Emm i rosali
-ok- zabije go normalnie w świecie zabije
Jazz zaczął się śmiać pewnie z moich uczuć.
~~
2 dni później
Zbliżyłam się z Jazzem,można powiedzieć,że się za przyjaźniliśmy.Codziennie razem rozmawiamy.Alice chyba może się troche poczuć zazdrosna,ale co tam.Przygotowania do moich urodzin trwają,więc dziewczyny się na maksa wkręciły,oczywiście nikt nie wie,że to są moje urodziny.Na zaproszeniach jest napisanie,że jest to bal z jakiejś okazji.No prawie nikt nie wie.Wiedzą tylko strażnicy Volturii i Jazz tak jemu też powiedziała.
Wiem głupia jestem.W końcu coś udało mi się napisać.Nie wiem co sądzić o tym rozdziale.
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciała bym wam życzyć spełnienia waszych najskrytszych marzeń. <3
A oto taki prezent ode mnie dla was w postaci nowego rozdziału.
Nowa notatka możliwe,żę pojawi się jeszcze przed sylwestrem :)
Cudo *.* Na twojego bloga trafiłam przez przypadek i muszę przyznać, że nie żałuję xD Bardzo podoba mi się fabuła i wszystko! Szkoda tylko, że rozdziały są takie krótkie... Ale wracając do notki! Jestem ciekawa, kiedy Cullenowie dowiedzą się całej prawdy o Belli! Czy oni naprawdę są tak mało spostrzegawczy? Wiem, że już tu pisałam, ale pisze jeszcze raz :P W wcześniejszych notkach też coś tam naskrobałam (: Od dzisiaj zostaję twoją czytelniczką! Nie mogę doczekać się nn! Dodaję twojego bloga do obserwowanych i do zakładki "Blogi, które czytam" na moim blogu. Mam nadzieje, że do mnie również wpadniesz i zostaniesz moja czytelniczką tak jak ja twoją.
OdpowiedzUsuńhttp://nowy-swiat-andrei.blogspot.com Zapraszam! :D
madziula0909
WAŻNE!!!
OdpowiedzUsuńKochana! Właśnie zostałaś nominowana do Liebster Avard! Gratuluję! Więcej informacji na http://nowy-swiat-andrei.blogspot.com/2015/01/liebster-avard-02.html