piątek, 28 marca 2014

Rozdział 2

Dojechałam na lotnisko w mgnieniu oka i jedziemy z powrotem,no ale cóż przy takim stylu jazdy to nie ma co się dziwić.
-nie jedziemy do naszego domku?- jak ja uwielbiam jego uśmiech
-jedziemy,ale najpierw do zamku,bo Aro chce trochę z tobą porozmawiać
-ok
Jesteśmy właśnie na miejscu i idziemy korytarzem do głównej sali.
-Już jesteśmy Aro
- dzień dobry Aro
-witaj Jacob,mogę?-zapytał wystawiając rękę do przodu,Jack od razu podał mu swoją rękę-widzę,że szykuje się mała bitwa
-tak
-po balu Bella i reszta pojedzie wam pomóc
-ale nie trzeba damy sobie rade
-ale ja nalegam,a poza tym Belli przyda się trochę wolnego później
-dobrze
-dobrze Aro my pójdziemy do mojej komnaty i później pojedziemy do domu
-do zobaczenia-wzięłam Jacka za rękę i poszliśmy do mojego pokoju
-wiesz stęskniłem się ja tobą
-ja za tobą też,nie wiesz jak bardzo moje życie uległo zmianie-powiedziałam to dość smutno
-ej co jest-usiadł koło mnie na łóżku,a ja opowiedziałam mu wszystko o Cullenach i ich wizycie w zamku,o Jasperze
-łał to ci się życie z kąplikowało
-nom
-ale wiesz Aro powiedział,że po balu jedziesz na wojnę ze mną a później wolne więc odpoczniesz
-my odpoczniemy
-co?
-no my przecież bez ciebie nie będę się dobrze bawić
-Bello mogę iść pod prysznic
-jasne
Jacob poszedł pod prysznic a ja usłyszałam pukanie do drzwi.Szybko wstałam i podeszłam do nich w wampirzym tempie,za drzwiami stał Jasper.
-co ty tu robisz
-możemy w końcu pogadać
-dobrze wejdź
-powiesz mi jak to się stała,że jesteś wampirem i mieszkasz tu,a przede wszystkim dlaczego mam twoją tarcze na sobie,żebyś widziała minę Edwarda
-dobrze powiem ci wszystko,a więc jestem wampirem już od 100 lat po waszym wyjeździe  miałam wypadek samochodowy Volturi mnie odratowali i teraz mieszkam z nimi.Moją tarcze masz na sobie ale nie zawsze,żeby ci do głowy nie przyszło o mnie myśleć bo by się wszystko wydało,blokuje też Alice i Edwarda,żeby mnie nie widziała i żeby mnie nie słyszał.Bo nie chce na was używać mojego innego daru.
-ale on musi się dowiedzieć
-ale ja nie chce-krzyknęłam przez co natychmiast zjawił się Jacob
-wszystko w porządku Bello
-tak przepraszam
-co on tu robi?-w końcu odezwał się Jasper
- Jacob jest moim przyjacielem
-ale dlaczego jest tutaj i jeszcze żyje przecież to pies,a psy nie mają prawa wstępu do Voltery
-Jasper uspokój się on ma prawo wstępu tutaj i wszędzie gdzie ja jestem,a teraz przepraszam ale lepiej jak sobie już pójdziesz i nie myśl o tym bo nie chce mi się ciągle mieć na tobie tarczy

wtorek, 25 marca 2014

Rozdział 1

100 lat później w Wolterze:
Siedziałam w swojej komnacie,kiedy ktoś zapukał do drzwi rozpoznałam od razu kto to
-Wejdź Jane
-hej Aro kazał mi po ciebie iść.-od razu się domyśliłam po co, organizujemy bal  z okazji moich 100 urodzin.Szybko się zerwałam z miejsca i pobiegłam do sali gdzie czekała na mnie wielka trójka.Otworzyłam drzwi a moim oczom ukazali się Aro,Marek i Kajusz.Podeszłam do nich,ale obok nich były jeszcze jakieś wampiry wiedziałam kim są ale wolałam je ignorować.Mam nadzieje,że mnie nie rozpoznali.
-tak Aro
-na reszcie jesteś-jak zwykle uśmiechnięty-przyjechali pierwsi goście.Proszę poznaj Callenów:Carlise,Esme,Alice,Jasper,Rosali,Emmet i Edward. A to jest Isabella
-Dzień dobry-zauważyłam,że Edward próbuje wedrzeć się do mojego umysłu.Po wielu próbach zrezygnował,a ja się uśmiechnęłam.Na wszelki wypadek wzięłam pod swoją tarcze jeszcze Ara.
-Dzień dobry Isabello-Alice miała dziwną minę,ale ja się tym nie przejęłam.
-Aro
-tak
-chciała bym dziś odebrać Jacka z lotniska
-dobrze,ale wiesz na bal nie zostaje to zbyt niebezpieczne
-tak wiem
-proszę zaprowadź naszych gości do swoich pokoi,i możesz później jechać na lotnisko
-dobrze i dziękuje-uśmiechnęłam się-chodźcie powiedziałam to dość chłodno
Idziemy właśnie korytarzem do ich pokoi,kiedy odezwał się Carlise
-nie widziałem cię tutaj musisz być nowa
-uśmiechnęłam się do niego-mieszkam tu 100 lat,ale jestem często poza zamkiem na wojnach
-a masz jakiś dar
-mam kilka,ale nie moge powiedzieć jakie
-rozumiem,rzadko się kogoś spotyka z kilkoma darami
-tak to prawda,ale może dlatego nazywają mnie prawą ręką Ara
Właśnie mijał nas Feliks
-Hej
-hej bello-no pięknie teraz to się skapną kim jestem,zmroziłam go wzrokiem i odeszłam
-oto wasze pokoje pokazałam im ich pokoje i poszłam do siebie się przebrać,a ubrałam się w najlepszy strój
i wyszłam z konnaty.
-Miło jest nie odczuwać chęci zabicia cię Bello-Jasper na tak przed nim nic się nie ukryje szlag
-słucham
-Bello ja wiem kim jesteś
-tak ciekawe skąd możesz to wiedzieć hmm
-jesteś Isabela Swan-no to uśmiech zszedł z moich ust a było tak fajnie
-posłuchaj Jasper  nie wiem skąd to wiesz ale nie waż się nikomu o tym mówić,bo inaczej to rozegramy rozumiesz?
-ciekawe co mi zrobisz co?
-hmm pomyślmy moge cię przyjąć do Volturi
-dobrze nikomu nic nie powiem,ale ja nie moge patrzeć na Edwarda czy ty tego nie widzisz jaki on jest nieszczęśliwy
-to on mnie zostawił,nie waż się pomyśleć o naszej rozmowie bo tęde musiała użyć na tobie jednego z moich darów-ha mam cie
-na przykład
-na przykład założe na ciebie tarcze lub wykasuje ci pamięć.Gdy będziesz blisko mnie będziesz miał tarcze rozumiesz?
-rozumiem
-to dobrze a teraz przepraszam musze jechać i zapomnij o tej rozmowie
-dobrze ale jak wrucisz to porozmawiamy?
-sądze,że jak wróce to będe zajęta ale jak znajde czas to do ciebie przyjde-i odeszłam,poszłam jeszcze do Aro zakomunikować mu,że już jadę.
-Aro nie wiem jak to możliwe ale Jasper wie kim jestem
-jak to możliwe
-nie wiem ale obiecał,że nic nie powie
-to dobrze widze,że już wychodzisz
-no tak
-chciałbym abyście przyjechali na chwilę tutaj
-dobrze



sobota, 22 marca 2014

Bohaterowie


Isabella Maria Swan Volturi-została przemieniona w wieku 18 lat.Teraz ma 100 lat.Wampir wegetarianin.Posiada 3 dary;tarcze,rażenie prądem,pokazywanie za pomocą dotyku.Ma córkę Renesmee.

                                                         
Jacob Black -najlepszy przyjaciel Belli.Jest wilkołakiem,jednak ma prawo wchodzić do Voltery.Chłopak Renesmee.


Edward Antoni Masen Cullen-został przemieniony w wieku 17 lat teraz ma 119 lat.Jest tak samo wegetarianinem jak reszta jego rodziny.Nie może sobie darować,że zostawił Belle.Ma córke Renesmee(nie wie,że istnieje,czy się kiedyś spotkaja czas pokaże)


Renesmee(Ness)Swan-Volturi-córka Belli i Edwarda.Dziewczyna Jacoba,mieszkają razem w Forks.Nigdy nie widziała swojego ojca.Jest hybrydą(pół człowiek-pół wampir).Jacob jest dla niej najważniejszy na świecie,oddała by za niego życie.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej to są główni bohaterowie jak coś.

piątek, 21 marca 2014

prolog

Po tym jak Callenowie ją opuścili,on ją opuścił postanowiła wyjechać z Forks.Gdy jechała do Włoch bo właśnie tam się zdecydowała,miała wypadek samochodowy.Dalej tak jakby film jej się urwał.
Była nie przytomna 3 dni,gdy się obudziła nie była już sobą wszystko widziała wyraźniej,była zimna,blada i szybko.Była wampirem,ponieważ Volturi ją przemienili.Od tego czasu mieszka z nimi jest prawą ręką Ara.Wszyscy się jej boją za jej dary.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej mam nadzieje,że wam się spodoba mój blog.